piątek, 8 lipca 2011

Droga realizacji


Do umysłu!
Mój umyśle! Dlaczego krążysz nieustannie wokół zmiennych okoliczności życia? Dlaczego niepokoisz mnie i wprowadzasz zamęt? Dlaczego każesz mi gromadzić tyle przedmiotów? Ty jesteś, jak pług, który rozpada się przed rozpoczęciem orki i jak rozmontowany ster w czasie niebezpiecznego rejsu po morzu życia i śmierci. Jakaż jest korzyść z kolejnych odrodzeń, gdy nie czynimy właściwego użytku z życia?


Mój umyśle! Kiedyś spowodowałeś, że przyszedłem na świat jako król, potem narodziłem się jako wyrzutek aby żebrać o pożywienie. Dzięki tobie czasem rodzę się w niebiańskiej rezydencji do pełnego uniesień życia wśród zbytku, a kiedy indziej pogrążony jestem w piekielnym ogniu.

Mój głupi, głupi umyśle! Dotychczas wiodłeś mnie różnymi ścieżkami, a ja byłem ci uległy. Teraz jednak usłyszałem naukę Buddy, więc przestań mnie niepokoić i nie przysparzaj mi więcej cierpień i wspólnie poszukajmy Oświecenia, pokornie i cierpliwie.

Mój umyśle drogi! To ty pierwszy obudziłeś w nas wiarę i to ty podsunąłeś myśl by poszukać Oświecenia. Czemu tak łatwo na powrót ulegasz zachłanności, zamiłowaniu do wygód i przyjemnej ekscytacji?


fragment książki "NAUKA BUDDY" wydanej przez BUKKYO DENDO KYOKAI (Fundację Propagowania Buddyzmu)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję Wam za wszystkie komentarze. Reklamiarzom również dziękuję, jednak reklamy będą usuwane od razu.