piątek, 8 kwietnia 2011

wiosenna medytacja...

Stań prosto z lekko ugiętymi kolanami. Stopy muszą mocno przylegać do podłoża (najlepiej, aby to była ziemia). Skieruj uwagę do swojego wnętrza. A po chwili wyobraź sobie ulubione drzewo. Staraj się dokładnie opisać je w myślach: czy jest wysokie, jakie ma gałęzie. Wyobraź sobie, że pod nim stoisz. A teraz zacznij wypuszczać korzenie swoich stóp, potem z rąk i całego ciała. Powoli zacznij przemieniać się w to drzewo.

Poczuj się tym drzewem – na początek drzewem wiosennym, które rozkwita, wypuszcza pąki i powoli zaczyna się zazieleniać. Po chwili wyobraź sobie, że wiosna zmienia się w lato, a ty stajesz się coraz bardziej zielony i czujesz, że masz w sobie mnóstwo energii i siły. Lato powoli przechodzi w jesień, a twoje liście stają się żółte i brązowe. Jeśli jesteś drzewem owocowym, twoje gałęzie uginają się od jabłek, gruszek bądź śliwek.
Czy potrafisz się tym zachwycić? Możliwe, że zaczniesz się bronić przed nadchodzącymi zmianami, że będziesz chciał zostać piękny, silny i otoczony zielonymi liśćmi, ale zatrzymaj się na chwilę w stadium jesiennego drzewa. I zastanów się nad tym, co teraz czujesz. A po chwili uwolnij się od tego obrazu i pozwól, aby nastąpiła kolejna pora roku, czyli zima.
Jak się czujesz, gdy straciłeś wszystkie liście, a twoje nagie gałęzie smaga mroźny wiatr i śnieg? Pomyśl nad tym chwilę i uśmiechnij się, bo przecież znów nadejdzie wiosna i za chwilę pięknie zakwitniesz. Na koniec przywołaj porę roku, w której czujesz się najlepiej. Ciesz się tym uczuciem, a gdy się nim nasycisz, bardzo powoli wyjdź ze stanu koncentracji i wybierz się na spacer.
Na podstawie książki „Praca z energiami, aurą i czakrami” Ursuli Georgii, Wydawnictwo Ravi.

2 komentarze:

Bardzo dziękuję Wam za wszystkie komentarze. Reklamiarzom również dziękuję, jednak reklamy będą usuwane od razu.